Przed nami nowe wyzwania

19. 01. 03

O poprzedniej kadencji, wysoko zawieszonej poprzeczce, a także o planach na najbliższą przyszłość – rozmowa z JANUSZEM ZARZECZNYM, starostą stalowowolskim.

 

- Przed niedawnymi wyborami samorządowymi mówił Pan otwarcie, że chciałby jeszcze przez 1 kadencję kontynuować pracę na stanowisku starosty. No i udało się – przed Panem kolejna, teraz już 5-letnia kadencja…
- Tak, jesteśmy na jej progu i z jednej strony bardzo się cieszę, że nadal będę mógł kierować pracami Zarządu Powiatu, a z drugiej – zdaję sobie sprawę z tego, że będzie to trudna i wymagająca kadencja. Oczywiście mamy swój program na najbliższe 5 lat, jest on bogaty i będziemy chcieli go realizować, ale nie zmienia to faktu, że przede mną, jak i całym Zarządem Powiatu oraz Radą Powiatu, dużo do zrobienia.


- W wyborach poprawił Pan swój i tak już świetny wynik sprzed 4 lat, zdobywając aż 2 773 głosy. Nie mogło być więc żadnych wątpliwości kto jest liderem wśród radnych powiatowych i kto będzie stał za sterami Powiatu Stalowowolskiego w najbliższej kadencji…
- Jestem wdzięczny mieszkańcom, że obdarzyli mnie tak wielkim zaufaniem. Rzeczywiście zdobyłem bardzo dużo głosów, ale traktuję to nie tyle w kategoriach jakiejś popularności, co raczej jako ocenę mojej dotychczasowej pracy na stanowisku starosty stalowowolskiego i przewodniczącego Zarządu Powiatu. Wydaje mi się, że tak wielu ludzi mi zaufało, ponieważ dostrzegli, że poprzednia kadencja była dla naszego powiatu po prostu udana, a nawet powiedziałbym więcej – bardzo udana. A tak duża ilość głosów, które otrzymałem od mieszkańców, daje mi dodatkową energię oraz motywację do dalszej pracy.


- Poprzednia kadencja była dla Powiatu Stalowowolskiego rzeczywiście bardzo udana i pełna sukcesów, co sprawia że przed Panem, Zarządem Powiatu oraz obecną Radą Powiatu – wysoko zawieszona poprzeczka…
- Nie kalkulowaliśmy z rozkładaniem inwestycji w czasie pod kątem wyborczym. Po prostu zabraliśmy się od początku minionej kadencji za realizację tych zadań, które były pilne i od wielu lat wyczekiwane przez mieszkańców. Bo za takie inwestycje uważam przebudowane przez nas ulice Poniatowskiego, Przemysłową i Klasztorną, wyremontowane mosty w Radomyślu i Jastkowicach, czy potężne przedsięwzięcia, jakie zrealizowaliśmy w szpitalu. A że przez te ostatnie 4 lata udało się zrobić tak dużo, to chyba tylko pozostaje się cieszyć. Przypomnę, że wydatki ogółem na inwestycje zrealizowane przez Powiat Stalowowolski w poprzedniej kadencji wyniosły aż 127 mln zł. Oczywiście, że trudno będzie powtórzyć taki wynik, zwłaszcza, że z powodu wielomilionowych inwestycji w szpitalu Powiat musiał się zadłużyć, więc obecną kadencję zaczynamy z dość dużym deficytem. Dlatego będziemy musieli trochę zwolnić narzucone wcześniej tempo inwestycji majątkowych. Oczywiście nadal będziemy inwestować, ale nie będą to już tak jak w poprzedniej kadencji – zadania za kilkanaście milionów złotych. Te największe inwestycje, jak przebudowa SOR-u, czy ulicy Poniatowskiego – już zrealizowaliśmy, albo powoli kończymy – jak w przypadku budowy nowego Bloku Operacyjnego.


- Proszę więc opowiedzieć o zamierzeniach dotyczących rozpoczętej właśnie kadencji, zdradzić swój plan działania na najbliższe lata…
- Przed Zarządem Powiatu, a także Radą Powiatu jest wiele wyzwań w nadchodzącej kadencji. Jeśli chodzi na przykład o inwestycje drogowe, to na pewno będziemy chcieli kontynuować rozpoczętą w poprzedniej kadencji przebudowę drogi powiatowej 1019R Zarzecze-Pysznica-Rzeczyca Długa. To duże i kosztowne zadanie, ale realizujemy je przy wykorzystaniu dofinansowaniu z budżetu państwa, a także wsparciu gminy Pysznica. Na uwadze mamy również ulicę Popiełuszki w Stalowej Woli, na odcinku od przejazdu kolejowego przy Komendzie Powiatowej Policji, do skrzyżowania z drogą krajową przy Konkatedrze. Ten odcinek drogi wymaga kompleksowej przebudowy, podobnej, jaką zrobiliśmy na ulicy Poniatowskiego, czyli obejmującej wymianę nawierzchni wraz ze wszystkimi podziemnymi instalacjami. To bardzo istotna droga, jedna z najbardziej obciążonych ruchem w Stalowej Woli. W planach jest również przebudowa drogi pomiędzy skrzyżowaniem Alei Jana Pawła II z ulicą KEN, a rondem im. ks. Jerzego Warchoła. Będziemy również chcieli również zrealizować zadania pod nazwą „Przebudowa drogi powiatowej nr 1018R Agatówka-Stalowa Wola, ul. Ogrodowa”. W ramach tego projektu planujemy przebudowę drogi powiatowej na odcinku o długości około 3,5 km, który obejmie ulicę Ogrodową w Stalowej Woli, a także drogę przez Pilchów – od granicy z miastem, aż po drogę krajową w Agatówce. To tylko przykłady, bo inwestycji drogowych w rozpoczynającej się kadencji będzie znacznie więcej.
Przed nami również dalsze inwestycje w Powiatowym Szpitalu Specjalistycznym. Przede wszystkim chcemy przenieść OIOM do nowych pomieszczeń, a w jego miejscu stworzyć 2 sale dla pacjentów po udarach. Na ten moment dysponujemy tylko 4 takimi łóżkami, a zapotrzebowanie jest znacznie większe. Z zadań inwestycyjnych w sferze oświaty, jednym z większych będzie na pewno termomodernizacja Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 2, w tym roku zamierzamy przygotować projekt i będziemy szukali źródła dofinansowania. W tym roku wybudujemy również boisko wielofunkcyjne przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 1, które będzie dofinansowane ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki.


- Wydaje się, że nadchodzą lepsze czasy dla oświaty – nasze szkoły dysponują nowoczesną bazą, wkrótce trafi do nich podwójny rocznik młodzieży. To pozwoli zrekompensować efekty słabej demografii…
- Oczywiście. Szacujemy, że w 2019 roku liczba uczniów w naszych placówkach wzrośnie o około 700 osób. Pamiętajmy również, że efektem likwidacji gimnazjów, będzie dłuższy cykl kształcenia nie tylko w szkołach podstawowych, ale i w naszych – ponadpodstawowych. Powrót 4-letnich liceów i 5-letnich techników sprawi, że w naszych szkołach młodzież spędzi więcej czasu. Zdecydowanie więc powinna wzrosnąć za tym subwencja oświatowa, co powinno sprawić, że jako samorząd będziemy dokładali mniej do funkcjonowania szkół. Bo na ten moment dokładamy dużo, średnio 6-7 milionów złotych rocznie. Idealnie byłoby, gdyby szkoły mieściły się w przyznawanej na ich funkcjonowanie subwencji, ale aby tak się stało, to Ministerstwo Edukacji Narodowej musiałoby wreszcie zwiększyć subwencję na szkolnictwo zawodowe, która jak wiadomo od lat – jest ewidentnie zbyt niska. Nie jest przecież żadną tajemnicą, że szkolnictwo zawodowe jest znacznie droższe od ogólnokształcącego. A w naszym wypadku stanowi ono trzon oferty edukacyjnej. Ale nie mamy innego wyjścia, kształcenie młodzieży musi być dostosowane do potrzeb lokalnego rynku pracy, a jak on wygląda w przypadku Stalowej Woli wszyscy wiemy – opiera się na przemyśle. Tutejsze firmy potrzebują fachowców, a my staramy się, aby nasze szkoły tych fachowców kształciły. W dzisiejszych czasach oferta kształcenia w szkołach musi korelować z oczekiwaniami rynku pracy.


- Za nami głosowanie nad budżetem na 2019 rok. Wydaje się, że Rada Powiatu w obecnej kadencji, tak jak i w poprzedniej – podchodzi ze zrozumieniem do pracy Zarządu Powiatu i będzie go wspierała…
- Liczę na dobrą współpracę z Radą Powiatu. Wprawdzie w porównaniu do poprzedniej kadencji zmieniła się prawie połowa jej składu, bo mamy aż 11 nowych radnych, ale jestem dobrej myśli. Widzę już po tych pierwszych sesjach, że jeśli nie wszyscy, to na pewno zdecydowana większość członków Rady będzie wspierała działania kierowanego przeze mnie Zarządu Powiatu.


- No i na koniec, czego życzy Pan mieszkańcom Powiatu Stalowowolskiego w nadchodzącym 2019 roku?
- Przede wszystkim życzę każdemu z Państwa zdrowia, bo od tego zależy nasze życie i szczęście. Oby nikomu go nie brakowało, a jeśli będzie szwankować, to żeby każdy miał dostęp do jak najlepszej opieki. Życzę też wszystkim dobrej i godnie wynagradzanej pracy, a także wielu powodów do zadowolenia z naszego miejsca na ziemi – Powiatu Stalowowolskiego. Żeby nadal się rozwijał i był dobrym miejscem do życia dla swoich mieszkańców.