Skracamy dystans budując drogi i remontując kolej

19. 10. 03

O inwestycjach drogowych, kolejowych i swojej roli jako parlamentarzysty i wiceministra – rozmowa z RAFAŁEM WEBEREM, stalowowolskim posłem na Sejm i wiceministrem infrastruktury.

 

- Samorządowcy z naszego regionu bardzo sobie chwalą współpracę z Panem. Stalowowolski Starosta Janusz Zarzeczny mówi na przykład, że można liczyć na pańską pomoc nie tylko w ramach resortu infrastruktury, którym Pan współkieruje, ale pomaga Pan też dotrzeć naszym samorządowcom do gabinetów innych ministrów. Można powiedzieć, że stał się Pan takim łącznikiem pomiędzy naszymi gminami i powiatem, a Warszawą…
- Takie zadanie postawiłem sobie na początku kadencji. Pracowałem w samorządzie i wiem, jak ważne jest skuteczne wsparcie parlamentarne. Samorządowcy chcąc realizować zadania inwestycyjne przy użyciu środków rządowych potrzebują wsparcia politycznego. Od początku swojej kadencji w Sejmie tak staram się postępować, wcześniej jako poseł, teraz jako wiceminister i nadal tak widzę swoją rolę. Moim zadaniem jest skracać dystans pomiędzy samorządowcami – starostą, wójtami, prezydentem, a działającymi w Warszawie ministerstwami.

- To Pana pierwsza kadencja w Sejmie, a mimo to szybko dał się Pan poznać jako energiczny i skuteczny poseł. A od momentu gdy został Pan powołany na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury – nawet bardzo skuteczny, bo przez ostatnie tygodnie co rusz przywozi Pan z Warszawy informacje, a przede wszystkim środki na kolejne duże inwestycje drogowe. Przypomnijmy choćby niedawną konferencję, podczas której przekazał Pan samorządowcom z naszego powiatu warte ponad 33 mln zł promesy na realizację inwestycji drogowych z dofinansowaniem w ramach Funduszu Dróg Samorządowych.
- Nasz region wymaga maksymalnej uwagi, z racji tego, że wcześniej rząd Platformy Obywatelskiej realizował inną strategię – koncentrował duże nakłady inwestycyjne głównie w stolicach województw. Przez to takim miastom jak Stalowa Wola, czy gminom wiejskim, jak: Zaklików, Zaleszany, Bojanów, Radomyśl nad Sanem czy Pysznica, było bardzo trudno pozyskiwać dodatkowe środki finansowe. Natomiast rząd Prawa i Sprawiedliwości prowadzi politykę zrównoważonego rozwoju i stara się wspierać również te mniejsze ośrodki. I nasi samorządowcy to dostrzegają. Skutecznie aplikują o wsparcie, przebudowują drogi, budują infrastrukturę sportową przy szkołach, czy unowocześniają służbę zdrowia. I starosta Janusz Zarzeczny jest tego najlepszym przykładem. Powiat Stalowowolski pod jego kierownictwem przeżywa swój najlepszy czas. I to jest bardzo istotne, nasz powiat świetnie wykorzystał szansę, jaka została mu dana w ostatnich 4 latach.

- Jeśli chodzi o inwestycje drogowe, bo za nie w skali kraju jako wiceminister Pan odpowiada, to warto zaznaczyć, że w naszym regionie dużo się dzieje nie tylko na drogach lokalnych, bo realizowane są również inwestycje drogowe o wielkim znaczeniu dla całego regionu, jak budowane w pobliżu odcinki dróg ekspresowych…
- Mamy do czynienia z całym przekrojem inwestycji drogowych: od inwestycji na drogach gminnych, ułatwiających mieszkańcom lokalną komunikację, przez inwestycje na drogach powiatowych łączących już poszczególne gminy, po zadania o charakterze regionalnym. Do tego dochodzą jeszcze inwestycje leżące w gestii rządu, czyli drogi ekspresowe – realizowane są kolejne etapy S19, wznowiliśmy prace nad drogą S74, budujemy obwodnicę Stalowej Woli i Niska, wybudujemy też – co niedawno oficjalnie zapowiedzieliśmy - trzeci most na Sanie. Rząd zobowiązał się sfinansować tę inwestycję w 80%. To wszystko sprawia, że układ drogowy na naszym terenie staje się układem kompletnym.

- Jeśli chodzi o ważne szlaki drogowe, jeszcze kilka lat temu obszar północnej części Podkarpacia był w zasadzie białą plamą. Teraz to się zmienia, można powiedzieć, że jesteśmy świadkami budowy potężnego węzła drogowego w naszym regionie…
- Ta biała plama już znika z mapy drogowej Polski. Do 2022 roku zakończy się przecież budowa drogi ekspresowej S19 łączącej Rzeszów z Lublinem, a do 2026 roku będzie gotowa w całości licząca 660 kilometrów Via Carpatia, której S19 jest strategiczną częścią. Via Carpatia będzie drogą życia, drogą do rozwoju dla Podkarpacia, Lubelszczyzny i całej tzw. ściany wschodniej naszego kraju. Liczymy, że ona nie tylko pozwoli mieszkańcom szybciej i bezpieczniej podróżować, ale przyczyni się również do intensywniejszego rozwoju gospodarczego w tej części Polski. Budowana właśnie obwodnica Stalowej Woli i Niska będzie docierała bezpośrednio do S19, a po drugiej stronie rzeki San, z drogą S19 będzie łączyła się inna droga ekspresowa nad którą wznawiamy prace, czyli S74. Ta droga połączy północną część naszego województwa z centrum Polski. Krótko mówiąc: rozprawiamy się na dobre z wykluczeniem komunikacyjnym naszego regionu.

- Ile czasu zajmie mieszkańcowi Stalowej Woli dojazd samochodem do Rzeszowa, Lublina czy Warszawy, gdy będzie gotowa już obwodnica miasta oraz droga S19?
- Rząd Prawa i Sprawiedliwości zadecydował, aby drogę S19 budować w formule 2+2, czyli po 2 pasy w każdą stronę. Poprzedni rząd budował tę drogę w formule 2+1, czego doskonały przykład widzimy na odcinku Jasionka – Sokołów Małopolski. To sprawia, że nawet na szybkiej drodze powstają zatory i zdarza się spowolnienie ruchu. Budowane przez nas odcinki są bardzie komfortowe i mniej zatłoczone. Sądzę, że po zakończeniu inwestycji podróż ze Stalowej Woli do Rzeszowa będzie trwała około 35 minut. Natomiast do Warszawy jadąc drogą S19 przez Lublin, a dalej drogą S17, podróż zajmie mniej więcej 2 godziny 15 minut.

- Transport to nie tylko drogi, ale i kolej. Na tym polu również dużo się dzieje na naszym terenie – trwa przecież remont linii w kierunku Lublina…
- Nie tyle trwa, co niemal się już zakończył. Ta linia kolejowa została wybudowana jeszcze przez austriackich zaborców. I dopiero teraz zostanie zelektryfikowana, dzięki czemu wyjadą na nią elektryczne składy. Będą szybsze od obecnych pociągów, przez co przejazd między Stalową Wolą a Lublinem skróci się o 20 minut. Na tej trasie powstają również 2 nowe przystanki: w Stalowej Woli – Charzewicach, dzięki czemu nie trzeba będzie jeździć do Pilchowa, aby skorzystać z tej linii, a drugi przystanek powstanie w Zaklikowie. Chcemy poprawiać dostępność do przewozów kolejowych. Modernizacja linii kolejowej Rozwadów - Lublin to potężna inwestycja – jej wartość to aż 421 milionów złotych. Chcę też powiedzieć o innej, może nieco odległej, ale ważnej dla naszych mieszkańców inwestycji – o rozpoczętej modernizacji linii kolejowej Lublin – Warszawa. Gdy ją zakończymy, podróż pociągiem ze Stalowej Woli do Warszawy skróci się aż o godzinę. Za pomocą nowych dróg i wyremontowanych linii kolejowych staramy się skracać dystans pomiędzy regionami.

- Poza Funduszem Dróg Samorządowych, innym stworzonym przez Ministerstwo Infrastruktury mechanizmem o charakterze użyteczności publicznej, jest Fundusz rozwoju przewozów autobusowych. I trzeba przyznać, że Powiat Stalowowolski się w tym odnalazł i dzięki temu funduszowi poprawiły się możliwości w komunikacji mieszkańców nawet małych i odległych wiosek…
- Mamy to szczęście, że na terenie naszego powiatu funkcjonował jeszcze PKS, który jako jedyny obsługiwał nierentowne połączenia do najdalej oddalonych miejscowości. Jako rząd chcemy pomóc utrzymać takie deficytowe połącznia, ponieważ wiemy jak ważne jest to ze względów społecznych. Bez tych autobusów wiele dzieci nie miałoby jak dostać się do szkół, osób starszych i schorowanych do lekarzy, a także wielu dorosłych do pracy. Dlatego dopłacamy do złotówki do każdego wozo-kilometra w ramach Funduszu rozwoju przewozów autobusowych. Co za tym idzie, nie tylko zapobiegniemy w ten sposób znikaniu kolejnych połączeń autobusowych, ale będziemy stymulować powstawanie nowych. Chcę też podkreślić doskonałą współpracę powiatów stalowowolskiego i niżańskiego w tym obszarze – dzięki porozumieniu na mocy którego organizują wspólny transport zbiorowy, wniosek złożony przez starostę Janusza Zarzecznego do wojewody był największym pod względem liczby linii, wnioskiem w całym województwie podkarpackim. Organizacja tych 77 linii komunikacyjnych – niektórych nowych, innych odtworzonych, to najlepszy wynik w województwie. To pokazuje sprawność naszych samorządowców. Liczę, że ten fundusz pomoże także ustabilizować sytuację stalowowolskiego PKS-u, który podobnie jak inne podobne zakłady, ma za sobą trudny czas. Mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej. Tym bardziej, że w Ministerstwie Infrastruktury pracujemy nad innym instrumentem wsparcia, umożliwiającym powiatowi otrzymanie dofinansowania na zakup nowego taboru autobusowego dla zakładu.

- Widać, że współkierowane przez Pana Ministerstwo Infrastruktury zgodnie z polityką całego rządu, stara się prowadzić politykę zrównoważonego rozwoju na wszystkich płaszczyznach swojej działalności i na wielu obszarach jeśli chodzi o geografię kraju…
- Tak. I z zadowoleniem stwierdzam, że podobną politykę na terenie Powiatu Stalowowolskiego stosuje starosta Janusz Zarzeczny i kierowany przez niego Zarząd Powiatu. Jeśli się przyjrzeć, to dba o to, aby na terenie każdej z gmin: miejskiej – czyli Stalowej Woli, wiejskich, a w przypadku Zaklikowa – wiejsko-miejskich, były realizowane inwestycje drogowe przez Powiat Stalowowolski. I dba też o inne dziedziny życia, bo realizowane były przecież w ostatnich latach ogromne inwestycje w Powiatowym Szpitalu Specjalistycznym, a także w bazie oświatowej. Co ważne, nie boi się i potrafi sięgać po wsparcie rządowe do realizacji tych inwestycji. A ja, na tyle ile mogę, staram się mu w tym pomagać.