Sytuacja w szpitalu jest stabilna

20. 04. 06

Personel pracujący na Oddziale Wewnętrznym stalowowolskiego Szpitala Powiatowego nie zaraził się koronawirusem COVID-19. Wszystkie przeprowadzone testy dały wynik ujemny.

- Chcemy uspokoić mieszkańców Powiatu Stalowowolskiego – pielęgniarka z Oddziału Wewnętrznego, u której wykryto koronawirusa, nie zaraziła nim pozostałego personelu oddziału. Próby do badania zostały pobrane w sumie od 44 osób – lekarzy, pielęgniarek, salowych, pań sprzątających, a także pacjentów, którzy mieli z nią kontakt. Na szczęście wszystkie wyniki tych testów okazały się ujemne. Na wszelki wypadek, decyzją Sanepidu cały przebadany personel pozostaje jeszcze na kwarantannie, a pozostający na Oddziale Wewnętrznym pacjenci są obsługiwani przez pracowników Oddziału Kardiologicznego I. Sytuacja jest więc opanowana i pod kontrolą – mówi starosta stalowowolski Janusz Zarzeczny.

Na czas trwania pandemii, w Powiatowym Szpitalu Specjalistycznym w Stalowej Woli wprowadzane są również tymczasowo kolejne zmiany organizacyjne. Jedną z nich jest decyzja o utworzeniu Oddziału Obserwacyjnego dla pacjentów podejrzanych o zakażenie koronawirusem.

– Oddział ten powstanie na bazie dotychczasowych oddziałów: okulistycznego i kadriologicznego pierwszego. Trafiający tu pacjenci będą przebywać w warunkach izolacji i będą pobierane od nich do badania próbki pod kątem koronawirusa. Ci, u których testy dadzą wynik pozytywny będą trafiali do szpitali jednoimiennych, a ci z wynikiem ujemnym będą przenoszeni do oddziałów dedykowanych ich schorzeniom. Takie rozwiązanie powinno nam pomóc lepiej zabezpieczyć pacjentów szpitala oraz personel przed ewentualnym zarażeniem się koronawirusem – tłumaczy starosta Janusz Zarzeczny.

Na chwilę obecną koronawirusa potwierdzono badaniami w sumie u 12 mieszkańców Powiatu Stalowowolskiego.

– Chcę zaznaczyć, że niczego przed naszą społecznością nie ukrywamy. To, że nie reagujemy od razu na każde pojawiające się pogłoski wynika z tego, że nie chcemy niepotrzebnie wywoływać lęku i niepokoju u mieszkańców. Musimy podawać tylko rzetelne i sprawdzone informacje – mówi starosta Zarzeczny.